piątek, 28 sierpnia 2009

Mikrofony Kaniony 30 sierpnia

Kto tam z Lubina farciarz niech idzie posłuchać. Niedziela 30 sierpnia, Muzyka z Oblężonego Miasta. We wrześniu płyta.
To co najlepsze z nowej fali '86. Jak się słuchało, wiało świeżym po twarzy. Dadateksty, obrazy, humor i całkowicie okiełznana kakofonia. Żadne kalki kalkomanie. Kompletna i prawdziwa wypowiedź artystyczna.
Więcej pisze Zbyszek Ugielski, Mikrofon Orkiestra, na swoim blogu mikrofonykaniony.blogspot.com

środa, 26 sierpnia 2009

Gacie, firany i Niemen

Dziś napiska z degustu. Kompletnego i obezwładniającego zniesmaczeństwa.
Jarmark Dominikański skończył się już ponad tydzień temu, ale dopiero teraz mamy jaką taką gotowość do napisania paru słów. Albo raczej zgagę.
W zasadzie gacie i firany podsumowują handlowość tego trzytygodniowego, paraliżującego miasto wydarzenia. Produkty z łóżek polowych nobilitowały się na głównej ulicy Głównego Miasta.
Oprócz gaci i firan można było oczywiście kupić pół kilo wybranych kosmetyków za 5 zł, poza tym obieraczki do warzyw, noże z chińskiej prawie damasceńskiej stali (tylko, ze lepsze), garnki, gacie i firany, całą garderobę wiernego Lechisty i jego syna oseska (marka niezidentyfikowana), trzepaczkę do jajek do masowania głowy, gacie i firany, klapki, kapcie, srapcie i Pan Samochodzik i cośtam (wszystkie tomy) napisane przez kompletnie Nieznanieckich. W ramach artystycznych stoisk - 25 budek z produktami wydekupażowanymi.
Z przyjemnością spacerowało się ulicami bezbudnymi. Aż tu jak się nie odbeknie kwasem sprzed tygodnia. I dlatego ta napiska.
Przez Niemena z Tefałena. Który został wystawiony na sprzedaż na tefałenowskim stoisku z gaciami.
Tefałen przechwycił swoimi wybielonymi zębami Festiwal w Sopocie, tę żyłę złota pulsującą do tej pory na szyi Tefałpe. W związku z czym dostał orgazmu komercyjnego i wypierdolił w kosmos właśnie odkrytą legendę Czesława Niemena.
Wodecki (niszowy artysta lat 70, prześladowany z powodu ekstrawaganckiej fryzury), Mołek (współczesny wzorzec konferansjerki, łączący w sobie plastik, Emtiwi, Misję Tefałpe i Ivanę Tramp), wyreżyserowane w sztywnego trupa żarty, plejada gwiazd na miarę San Remo, aranże z Zatańcz z Zupą Mleczną, wykonania bez płci i ducha za to ze łzami w oczach i choinkowymi światełkami w dupie. Ckliwe anegdotki pomiędzy występkami, okraszone pirotechniczną animacją - keine szansen na minimum szacunku. Czesław był zaaaajebistym gościem i charyzmę kurwasz posiadał, szacunek dla gościa i wogle spoko koleś.
Jaskółka umarła i muchy mają używanie.



Opera Leśna posprzątana, trzeba z żywymi naprzód ten.
W Tefałenie teraz odkryto taki zespół, co zrobił płytę i od razu na top, no cud jakiś. Tropienie Dody na coś się zdało, alleluja. Sami nie zauważyliby Behemotha, nawet gdyby przysiadł im na uchu. Teraz za to wstajesz i wiesz, że co drugie słowo należy wtrącać samo zło.
W razie czego stacja dysponuje biegłymi, których można zaprosić do studia. Od Michaela Jacksona biegłym jest Michał Wiśniewski, od Madonny Marian Brudzyński, od papieży i pobożności - Małgorzata Kożuchowska, od Behemotha - Tomasz Kin a od Dody - Karolina Korwin-Piotrowska (kiedyś była biegłą od kina ale jej przeszło na Kina), na Anicie Włodarczyk zna się Beata Tyszkiewicz a na Niesiołowskim Marek Jurek. Ofkorz.