czwartek, 5 marca 2009

Felibus tempus.


Koty biorą marzec w posiadanie i nie ma na to rady. Można pchać stopery w uszy i zamykać okna, a one i tak będą wyśpiewywać swoje upiorne gody. Najrozsądniej więc uznać, że koty wiedzą lepiej i nie wkladać palca w szprychy naturze.

Kasia Dołężka-Cała i Bożena Roman przygotowały dla nas nową, świeżą kolekcję majolikową.
Zaroiło się w STEREOLICIE od kwiatków, badylków i motylków.






Rozbieliło się, zazieleniło i zaróżowiło. Jakby babcia zawiesiła wyprane firanki w jasnej kuchni. Fajnie. A na szczęście dołożyły kota. Żeby każda sprawa toczyła się bez zakłóceń własnym torem.

Brak komentarzy: