niedziela, 22 lutego 2009

To tu.

Gdańsk to Dziadek, który wiąże mi sznurówki codziennie po śniadaniu.
To nieznośne suche okruszki z chleba dla gołębi na dnie kieszeni.
To ciągle zapominane spodnie i szalik dla gołego pana z fontanny pod Ratuszem. To przewieszanie sie przez balustradę Zielonego Mostu z myślą czy tym razem Dziadkowi w końcu zakręci się w głowie i wpadnę do kanału.
To zapach wilgotnej cegły, ptasiego guana i morza. I jeszcze wiatr, tłoczacy tam i z powrotem powietrze w uliczki. Dużo powietrza. W Gdańsku można oddychać i wiedzą o tym przybysze. Porty zawsze chętnie witają i mają miejsce dla każdego. A przy tym co chwilę spotykamy kogoś znajomego. Właściwie mamy wrażenie, że znamy wszystkich.

Mija miesiąc odkąd zaangażowaliśmy się w ideę Gdańsk 2016 - Europejska Stolica Kultury. Prowadzimy profil tego projektu na majspejsie. Każdego dnia odkrywamy nowe i fascynujące obszary działalności twórczej trójmiejskich artystów. Muzyka, sztuki wizualne, teatr i ich wzajemne przenikanie poszerzają w nieskończoność przestrzeń Miasta. Hasło przewodnie wolność kultury - kultura wolności ma pełne racje.

Przyjedźcie pooddychać.

Brak komentarzy: