czwartek, 22 stycznia 2009

Katarzyna Widmańska o kobietach

Katia Widmańska ma w szufladzie dyplom z kreski. Obrazom, które lęgną się w jej głowie kreska nie wystarczała. Podpisała cyrograf z fotografią, której oddała warsztat, talent i duszę.
Na fotografiach, które od początku stycznia prezentujemy w STEREOLICIE, Katia odkrywa kobietę. Nie. Katia kobietę dotyka. Współczule.

Prace z cyklu Lalki to piękne malarskie kreacje. Nie ma zbędników w kadrach. Wszystko perfekcyjnie przemyślane, światło posłuszne, kolor nie mniej. Kobiety-lalki jak często w życiu, piękne, dumne, nieprzystępne. Stelaż z chłodu i wyniosłości chroni przed światem miękkie i delikatne wnętrze.


W monochromatycznej Anatomii Melancholii kobieta zdejmuje pancerz. Jest otulona prawdą, własnym smutkiem i czasem kotem.

Żadna z tych odsłon nie jest manifestem feministycznym. To po prostu opowieść kobiety o sobie.



Blog Katii - tutaj.

Brak komentarzy: