czwartek, 22 stycznia 2009

Katarzyna Widmańska o kobietach

Katia Widmańska ma w szufladzie dyplom z kreski. Obrazom, które lęgną się w jej głowie kreska nie wystarczała. Podpisała cyrograf z fotografią, której oddała warsztat, talent i duszę.
Na fotografiach, które od początku stycznia prezentujemy w STEREOLICIE, Katia odkrywa kobietę. Nie. Katia kobietę dotyka. Współczule.

Prace z cyklu Lalki to piękne malarskie kreacje. Nie ma zbędników w kadrach. Wszystko perfekcyjnie przemyślane, światło posłuszne, kolor nie mniej. Kobiety-lalki jak często w życiu, piękne, dumne, nieprzystępne. Stelaż z chłodu i wyniosłości chroni przed światem miękkie i delikatne wnętrze.


W monochromatycznej Anatomii Melancholii kobieta zdejmuje pancerz. Jest otulona prawdą, własnym smutkiem i czasem kotem.

Żadna z tych odsłon nie jest manifestem feministycznym. To po prostu opowieść kobiety o sobie.



Blog Katii - tutaj.

czwartek, 15 stycznia 2009

Chrzczenie Mateusza

W listopadową niedzielę, kiedy z Mateusza diabła wykurzali było i zimno jak w piekle. Kościół ogromny, szczęki drzwi uchylał ledwie ledwie, żeby mrozu nie wpuszczać. Mateuszowi za to wesoło było ale. Ojciec z matką przyprowadzili go po swoje - co się miał troskać? Przyszła Chwila, to w powagę się dozbroił, a potem znowu, rechotał do chmurek z pary oddechu.







środa, 14 stycznia 2009

Joanna Borowiec

Takie przenikliwe spojrzenie ma Iluzja, Joanna Borowiec.
Lucyna Płużyczka z Radia Zet po obejrzeniu wystawy Niech cisza nie boli, gdy słów zabraknie, napisała:
„Świat w sekundach zaklęty - niedzisiejszy, romantyczny, bajkowy... Na pograniczu jawy i snu, gdy światło z niebem się miesza, a nierealne staje się realne. Radość, smutek, piękno, istnienie i przemijanie. Nic w pracach Joanny nie jest oczywiste. To wyzwanie do niezwykłej podróży w głąb własnej Wyobraźni - ileż historii patrząc na te zdjęcia można przecież utkać? To także niezwykła przerwa w codzienności, wrażenie otarcia się o magię. A miła to świadomość, że magia z naszym życiem się styka".


Tuż po wystawie w Migawce Joanna zgodziła się przedstawić swoje prace gościom galerii STEREOLIT. Sądzimy, że to bardzo ładna inauguracja 2009 roku.
A ponieważ to pierwszy wpis w Nowym Roku wszystkim życzymy zdrowia i miłości. Więcej nie trzeba.

fot. Joanna Borowiec